"jak" poems
Trek my siel uit met swart onlogiese krapmerke op my pick n pay strokie.
Breek my fingers af op n hout skryf blad
en hou die honde naby vir die bene wat spat.
Vermergel dan my vellies
en gooi dit op n graf
en se dis vir al die girlys
-dis van papers wat smag.
Edel en opreg is die regter se kaf.
Heilig is die helde van die bars van die nag.
Ons onthou die spoke van Oranje stad,
Ons kleef aan hulle woorde soos n tros vol kak.
Ons hou van die serries en die doef van Jak,
En moenie met my stry nie ek sal jou in pak.
Melodie jou wysie met ewige tone,
mengel mooi jou woordtjies met jou oulike drome.
Hou die fort van veiligheid en nasionalisme,
Wees n patriot en vermoor Anglisisme.
Beskerm jou mother language teen n kombuis taal.
Daar is niks in hierdie wereld wat die taal mag vaal.
Jan 25, 2010
Jan 25, 2010 at 8:55 PM UTC
Měsíc bdí na nebi šumícím
a noc modrá je jak krev,
někde v dáli jsou ješteři v ulicích,
za plátnem ozývá se řev.
Jul 25, 2018
Jul 25, 2018 at 7:33 PM UTC
Hřejivé paprsky zimního slunce
házely do sněhu stříbrné mince.
U sněhu se třpytí zelená tráva,
je jako pobřeží,
jak nějaká mapa.
Prorůstá tím sluncem úplně tiše.
Tak v lednu může růst zelená tráva.
Jan 17, 2018
Jan 17, 2018 at 6:14 AM UTC
Padal jsem podzemní přírodou
do mrznoucích niter
kde nikdo nebyl,
alejí rtuťových výbojek
spěchal jsem naproti
černému nebi.
"Zvířata zalezla dovnitř
a zvířata vylezla ven,
vsaje krev kámen dřív
než nůžky ohlásí den?"
Spěchal jsem podzimní přírodou
do města mlh
kde nikdo z vás nebyl,
zástupy jiter řinčely
po osmé
a po sté se skrývaly hřeby.
"Mumie zalezlá uvnitř,
mumie žene mě ven,
pomalí ptáci na kostkách
a mezitím tuhnoucí krém."
Hledal jsem pobřežní cestu
v inverzi jitra
kde jako bych nebyl,
s duší a bez duše
křižoval město
zdarma jak úplný debil.
Jul 28, 2017
Jul 28, 2017 at 9:17 PM UTC
Vyběhli mufloni z lesa ven,
šli po chodníku na přechod
to nemohl být sen, Dano
ten den byl tenkrát bez nehod
mufloni běželi z brány ven,
jen tak, aby se neřeklo,
běželi běželi v krásný den;
potom jsem šel na pivo.
Ale koho to zajímá,
když jste všichni v prdeli.
Kdybyste tam byli vy,
doufám, že by vás přejeli.
Běžela zvířata krásná jak den,
šla na hadovku posedět;
Co kdybys tam byla ty?
Mohla ses to dozvědět.
Kdybyste tam byli vy
a všechny vaše důvody,
mufloni a mufloni,
zkurvení.
Jul 19, 2017
Jul 19, 2017 at 9:24 PM UTC
Zeptal se dělník k čemu je umění,
když na mojí práci se stejně nic nemění.
Na mý práci se stejně nic nemění,
tak k čemu je umění,
umělci zkurvení.
Umělci zkurvení,
zkuste si umění
a budete tu jak němý.
Jun 10, 2018
Jun 10, 2018 at 5:46 AM UTC
Ano, ty poslední tóny,
vždycky ty nejvíce vzad,
to ty si s náma pohrávají,
pro ně jsme lehký jak peříčka..
.. A na vše pozdě je,
přestože sotva padla tma.
Feb 6, 2017
Feb 6, 2017 at 2:09 PM UTC
Czytać nadzieje w poezji jest dużo jak rozumieć niebieski kolor w niebie,
ona czuje, zna ten perfum, co nie może sama sobie kupić.
Ten wiatr ciągnie, utrzymuje ale nic ujawnia,
koty marzą, a ona ciągle czyta te same książki.
Szuka ten kolor wszędzie, jej farby nigdzie nie pasują,
wysyła pocztówki do siebie z miejsc nieznanych z których
zawsze pamięta dziękowac za piwo.
Lata idą, a ona powtarza sie, ciągle zapomina patrzyć na dół,
nieobecna że niedługo ominie go.
May 19, 2011
May 19, 2011 at 9:27 PM UTC
I drink coffee at Starbucks.
Not because I'm pretentious.
I mean
I am pretentious.
But that is not why I drink Starbucks.
Amazing mathematical concepts
Are just swirling around in my head.
I have to clean.
I have to shower.
I have to do the dishes.
I have to wash my clothes.
Jeszcze ci kutasa w kawałeczki potnę, wiesz, tak jak rzeźnik robi, i ci je do drzwi przybije.
Translate that. It will make you laugh. I promise.
Nov 22, 2013
Nov 22, 2013 at 1:06 PM UTC
Všechno je projasněné,
už nejsou žádné temné kouty.
Nikdo už nad ničím
hlavou nezakroutí.
Vše projasněné je
jak nebe, než se zšeří.
Bez klik fantazie
jsou nástrahy příšeří.
Do světa pohádek
poletí nazpátek
stíny bez páteří.
May 10, 2017
May 10, 2017 at 3:09 PM UTC
Opice opice vřískaly vztekle:
"KDO SI Z NÁS, KDO SI Z NÁS NA ZADEK SEDNE?"
Vřískaly opice v noci i ve dne,
obtisky zadků jim zůstaly v sedle.
Vřískaly opice v kanclu i autech,
skákaly ze stromů s úsměvem na rtech.
Skákaly ze stromů holých jak skála,
jež po těch stromech teď na místě stála.
Marně si opice lízaly zadky,
co jednou sežraly nejde vzít zpátky.
Mar 8, 2018
Mar 8, 2018 at 11:17 AM UTC
pije! kurwa pije! co mi
wiepsz prawdy w twym chyba niby? ?
jak masz dziecko i przypisz rękopis
w grze.... kurwa! po co mi taki bachor!?
ja nigdy z nim w ramach ojcem! spierdu du du;
na wal równych w droge kończeń koni,
aby ludzkiej myśli począć zaraz! prawde snu
w obudzenie jako dalszym snem w obietnice spełnione!
o karo! o karo! o karo jednego uścisku ust! o karo!
krucjato! o karo! od tej ja szeptem myśli wołam:
wolności mi trza! i tak od niej uciekam, bo nagle repliki
mi nie trza skrobać w ogień! lecz ogień skrobie i
proch wkoło - tyłem posąg, a przodem duch?! nie
duch, lecz szept, niby myśl, to pierw nie zmuszone
impromptu - a nie zmuszone bo, posąg warty kolan
i modlitw - i ta wyryta droga ku ozora
ślimaków, w kieszeni nagle w dal oddać
znany obszar wachaniem ręki jakby pisać, owszem:
zapomnieć o tym co w świecie było,
jest, i będzie.
May 15, 2016
May 15, 2016 at 6:24 PM UTC
Aniu,
dostałem słuchy na temat grafiki - nie jestem Surrealist'ą z poprzedniego wieku (tzn. dwudziestego), to już mineło... może i też miałbym pozory sfobody by skrytką zza popularną sztuką miałbym brać jakiegoś malarza na front jak by to było wydanie Ortodoksji zwane Penguin Publishing House, ale wolałbym mieć pod uwage geneze, tzn. kompromis braku koloru i tą nadrentą komplikacje modernizacji na tle "programming" szyfrem komputera - a ten kompromis? szyfr chemika... wiem że to może brzmić zbyt contra idei ładnego obrazka czy tez ikonoklazm'u wedle sukcesu sprzedarzy książki - ale jak orginał to orginał, bez kiszeczki, bo kto tak naprawde chce pokazać tważ niechaj pokarze ją niż maske pierw - wiec myśle o notatkach z sfer chemii w goły-trakt poezji. przesyłam jeden przykład, trzymam notatki inne takrze gotowe, ale to jeden przykład; nie chce sie chować pod skórą innych artystycznych wybryków - szczegółowo poza gruntem orginału pisma jako malunek pierw, a pismo po (ksiązka to nie Boeing 747: obraz pierw a dzwięk po - tzn. dzwięk pierw, a obraz po) - a więc i też skreślam zaufanie co do piękna malowidła jako przeciw tego samego niby ambasador'a dającego ochrone pod tytułem: brzydastwo wiersza konieczne; wole by jedno z drugim miało zaufanie, czy też wpomnienie obojga na począt i na koniec: na trasie wątpień i zarysów warte twarzy w publicznym miejscu poza oh ah ah oh galerii. a więc zakończe - inne e.g. prześle jutro - ten jako prolog w temacie: o co mi chodzi.
Mateusz.
p.s. oczywiście ominołem ę czasem, lecz jest zachowane w przykładach głębin - ale to nazwe proto-ortografia Polaka poza Polską, takie potrzebne lustro w Angielskim 's - czyli liczby mnogej co nawet tłumacz by powiedział: sprechen Deutsche?
Jul 10, 2016
Jul 10, 2016 at 10:32 PM UTC
- Zegar popuszczony. Drewno w deski popękane.
Twoje dziecię po raz enty leży w sofie, jakby nieznane.
Czy widziałeś jakże gołębice są dziś rozszlajałe?
Białe a wyprute, jakbyś coś z żeber z alabastru na wióry mi
pasem skórzanym przerobił.
Pogardą jakże ci koniak a nie me oczy ambulansem!
Wargi sąsiada jak posąg dawidowy a nie me wyżebrane!
A sen nas dwojga na strychu już tylko we krwi coś znaczy?
Mętny widok asów, pików czy trefli bez serca twej „królowej” spił cię
i na wiersz w popielniczce przerobił?
- Ty co stoisz dumna, niby poharatana,
nie wiem jak siebie samego odpędzić.
Jakiś ból liliowy, jakiś pieniądz w twarz córce rzucony,
ekstaza z barw i szkarłatu przed oczyma już tylko
do anestezji się sprowadza.
Bo, powiedz, czymże trzask twych żeber, o potomku zapomnienie,
jak nie chwilą gorzką małego goździka
co zaraz nagle w przełyku zaniknie?
Po cóż pierścień zaręczynowy, czesne, ognisko Hestii,
śmiech twój platynowy
jeśli stoi przyszłość jak twój posag stracona?
Ten salon, ten pas, ten orgazm, każda sprawa lichwy ci warta.
- Bez wykładania ci na ławę „przynajmniej ja nie...”,
chociaż stanę ci wyzwaniem i ostatnim tchem
jaki marmur mych kości coś jeszcze się broni
i spytam, nie wycofam:
Ten ból, ten skowyt co mówisz, jak czyn schowany Nazarejczyka,
u stóp w wodzie twych pracujący,
czy znać ci dać co przekazał przez wsze narody?
- Naprzód, wypatruję
- Co na Ziemi związałeś, w niebie się nie odstanie,
jak puls w żyle ci zostanę
choćbyś martwy i go wydrapał
na pozór.
Jan 20, 2021
Jan 20, 2021 at 5:40 AM UTC
NA KS. DRA HAB. NATANKA W GRZECHYNI MUSZELKI 52 OKTAWY DWIE VON STEFAN KOSIEWSKI Studia Slavica et Khazarica XXI Prolegomena do Niebopolityki PANDEMIA PSYCHOZY Zniweczona Rzeczywistość Zarys Estetyki Chazarów Fascynacja Obłędem
I
Czy Arcybiskup Krakowa Jędraszewski żydoską babkę Wojtyły
z domu Szulc wyniesie na ołtarze Kościoła Rzymskokatolickiego
za rodzicami Santo Subito Lolka przez tzw. populus Romanus
ludzi siatki ojca Hejmo w ramach działań operacyjnych SB?
Czy ważne święcenia kapłańskie ma Jędraszewski od kropienia
wodą święconą żeliwnych klap kanalizacyjnych w mieście Łodzi?
Czy uchodzi, by cudownie rozmnażane przez Dziwisza relikwie
zachowały ważność do usranej śmierci, jeśli gówno przychodzi
II
Kubicy w sporcie z przedmiotów szamańskich nie posiadających
nawet mocy placebo, bez wiary w modlitwę księży i biskupów
Episkopatu Polski, którzy w porze Pandemii CORONA ograniczają
liczbę członków Rodziny Góralskiej na Mszy św. za Ojczyznę?
PS. Nie licząc przychodów Kubicy pochodzących z dofinansowania
amatorskiej aktywności państwowymi dotacjami Morawieckiego
hojną ręką słupa Obajtka w PKN ORLEN, jak poseł Kaczyński nie
zalicza do Rejestru Korzyści obstawy i kierowców biseksualnych.
https://sowafee.jimdofree.com/2020/03/15/na-ks-dra-hab-natanka-w-grzechyni-oktawy-dwie-m52-von-stefan-kosiewski-ssetkh-pdnxxi/
Mar 15, 2020
Mar 15, 2020 at 4:31 AM UTC
import: the northern tongue bespoke of the didgeridoo with the larynx as akin. północ ze mną... reszta gnije! a ja w twym oku jak dziób kruka wydłubie prawde raz - kraka - raz jeszcze na pokaz chociaż raz! bo ze mnie nie kura... jeno kruk! czemu? bo ty swym tłumaczeniem grzechu równasz gniew naprzeciw: w okolicy reprodukcji z tłumaczeniem orgnanizacji społeczenstwa jako wedle znaku (=) ktory też jest równaniem jako krzyż... a wiec jest naprawde wiarygodne to aby kontynuować wybaczanie niby grzechów i tak naprawde praw w rubryce niespełnionych pierw zamiarów?
why then peer into the past without imagination,
and try to peer within the present with memory,
surely the present will not conjure any memory
had the opaque past any imagination,
i’d swear the burnish bush be nothing more
than what could be imagined,
not excess of skin on my phallus
as the shaft known as the female circumcised bit...
but i guess truth sidewinds while lies have the fortune
of walking a straight path into nowhere...
if there is imagination in the past i find it hard
to conceive phonetic images, i.e. letters being allowed in there,
and if future forsee such circumstance
i find it hard to let the future project images
as recognisable without a - z being recognisable first...
in order that they might be used... in order
that they might be used for ignorance’s sake if only that...
man remembers skeletons easier in terms of usage
rather than fully embodied canves of a van gogh
to say **** all... as most men do,
dating their mistresses for the first time in art galleries;
the fault of the past is that in terms of imagination it
cannot be re-imagined... but the future can be twice
remembered... given holocaust deniers...
simple... it can be simply denied because
what imagination would have conjured
reality conjured too much iron acidity of what went on;
please be intelligent when you read this,
i don’t have many readers and it’s already insulting
to ask my readers for intelligence; sorry.
Dec 9, 2015
Dec 9, 2015 at 9:08 PM UTC
krzyżaka krucjata wedle pruß, co to znaczy krzyż północy! a las matematyką niby skąpy, lecz nawet hojny wyryć las draculii: szereg turka dekapitacji ciał jak niby pod wienną naiwnie ciepłe... laaah, smak ozora mlask! blah! bo ja na krew zgodą pić... pić! gniew w wino a prawda w krew!
we chose the Maltese
cross as our binding
chastity, as our binding to
chastity, we that persian
girls might giggle /
and the whiskey bottle
might remain full:
for among women we found disharmony
and no foetus, let alone the desired harem
of our enemy.
Mar 2, 2016
Mar 2, 2016 at 7:46 PM UTC
Moje serce się przelewa,
Bo mnie w kółko ktoś olewa.
Ciągle gine, to mnie zżera,
Taka smutna atmosfera.
To nie bajka, i nie płacze,
Tylko sobie ja tak kracze.
Au, jesteś jak złoto,
Ale chyba o tym wiesz pięknoto.
Forever alone, czy nie,
Zawsze będe kochał Cie.
Może zaczekam aż ktoś mnie znajdzie,
I może przy tym się sam odnajdzie.
Sep 5, 2013
Sep 5, 2013 at 9:27 AM UTC
Je to jak vystřižené z filmu
A scény jsou dlouhé jak rok
Ale ten režisér stojí támhle
Někde tak daleko
Jak by mohl vskutku rozumět
Příběhu těchhle dob
Když se poslední záběry točili
A že z tak mála vzniklo tolik ran
A to všechno odešlo, jak přišlo
Že nikdo toho nebyl svědkem
Tlačí mě to u srdce
Ale radši budu sám.
Dec 23, 2016
Dec 23, 2016 at 3:05 PM UTC
*summer's here;
and so's my ****** poetry.*
custard on skin, sweat, ********
while others peacock
around, basking in the sun,
to the trance of Ibiza
or perhaps sloth in St. James'
park feeding mandrakes
and geese and swans
these sun worshippers
and their hotdog selfies on
beaches, sunglasses, molasses
and ice-cream -
i'm sitting among blank stairs,
like an alcoholic Aboriginal in
some desert town in Australia -
blank, nothing coming in,
nothing coming out -
the usual traffic of poetry in me
exhausted by summer, the one season
i'm like Mr. Grinch - the loathing
of the heat - with Sahara blowing
more than sand these days -
fruitless season: oh, but of course i
can eat a strawberry, a grape
a watermelon and whatever i wish,
a kiwi a mango, whatever,
but i just can't dig my teeth into
the page, like i can in winter -
with it's gloom and frost and grey cold.
like in Scandinavia - where they treat
their melancholic aura as the last
happiness, or a hidden happiness,
where it's not a medical condition
worthy of a chemical concoction -
much more than just
pill after pill after pill -
the next pinch of airy salt that the cold is:
pinch after pinch on the face and the hands
as if plucking out feathers of a chicken.
summer's here,
and so the first summer thunderstorms,
yesterday the great stomach of
Ethiopia and Sudan descended over
my house, the rumbling of a stomach
of a thousand starving - thunder -
the great voice -
summer's here,
and so's my ****** poetry -
torden: stemme av eldgammel hvisking,
etymological observation working from
the Norwegian hvisking (whisper), although
similar, in Polish - obviously a letter or two
more, but the prefix hvis-
according to alexander brückner (Cracow, 1927):
chwist, chwistać, chwis(t)nąć,
‘orzech próżny’, chwist w 15. i 16. wieku,
jeszcze u Reja, ‘błazen’, właściwie ‘aktor,
komedjant’, ‘mimus’; jak świstek (papieru),
‘orzech próżny’ nazywa się
r. 1472 gwiżdżem i malikiem (p.);
u czechów chwiszt, ‘świstak’;
tylko u nas i u Czechów istnieje to chwist,
chwistati, por. gwizdać
i świstać u innych słowian;
my concern however is stressed in
italicised form,
he supposed that chwist- only exists
among poles and czech - well it doesn't,
it also exists among norwegians -
as already shown, with hvisk-.
Jun 8, 2016
Jun 8, 2016 at 1:19 PM UTC
On píseň lásce mrtvé zpívá
Tak smutnou až měsíc pláče
A slunce v noci neusíná
Ona jak z ledového kamene oči
Upřené na sklenku vína
On na štěstí víc si nevzpomíná
Bílýma nedosažitelnýma rukama svýma
Pohladí mu tváře zčernalé
Jeho slza už ji nedojímá
A když odchází spočine v její náruči-
Sám ještě do noci světla nezhasíná
Kapka slzy, potok krve, koho vina ?
Jan 4, 2017
Jan 4, 2017 at 6:22 AM UTC
49.
Men, Niemen?
most, rzeka i autobus
zatacza się w pagórki
Wilia?
w upale budzą się Suwałki
Memel zaciąga brzeg lasem
znużoną powieką
Memelland ist abgebrannt
mury
pagórki
coraz to milej do ciebie
miłe miasto
https://yandex.ru/collections/card/5e6f063db651624b1a7fd6ad/
53.
NA ANTOKOLU
na Antokolu
barok wkoło
stiukowi święci
w plafony wzięci
królowie
żyd jak żywy
w peruce na głowie
triumfuje w purpurze
nad ołtarzem w górze
zaś przy drzwiach
z krzyża zdejmowany
nie baczy na rany świeże
dłoń składa na grzbiecie
na nowym habicie
w ofierze
wpółobjęty
z jednego gwoździa zdjęty
ledwo, a już łaskawie
nad mieczykami z ogrodu
błogosławi płotu
regina pacis
dwa bębny tureckie
zdobyte pod Chocimiem
milczą w kruchcie nad Wilią
60.
JAK WILENKA
spóźnimy się na wieczór Alicji Rybałko
jak Wilenka po Zarzeczu kluczymy; mosty
w zaułki - miasto dla nas na trzy klucze
zamknięte, jak bajka o spiżowym wilku
w Pikieliszkach za dworem księżyc studzi jezioro
para łabędzi przy brzegu - tak prosto romantycznie
i książki w bibliotece dla dzieci tu
nadal dostać można jedynie po rosyjsku
a poezja Alicji, jak gotyk św. Anny
na palach olchowych i workach piasku
w płomienistym po wielokroć łuku
przenoszę na dłoni ten kościół
Stefan Kosiewski; OBY DO WILNA. Wiersze. Wstęp: Dr Romuald Cudak: Na marginesie. Redakcja: Barbara Jędrzejczak. Opracowanie, korekta: Tadeusz Adam Knopik. Łamanie: Robert Kosek. Wydawca: Stowarzyszenie Europejskie PONS GAULI; współwydawca: Radio PLUS Katowice Sp. z o.o. Drukarnia im. K. Miarki w Mikołowie. Katowice 2000 ISBN 83-914127-0-9
Mar 16, 2020
Mar 16, 2020 at 4:59 AM UTC
Odczucie zaparcia tchu w piersiach
jakoby przy chłodzie,
szoku w oszołomionej
czułości czy penetracji
przez ukochanego po raz pierwszy
podczas aktu cielesnego
odczuwam jako to uczucie
w klatce
ściśniętej
jakbym miał w dłoniach
właśnie
tak samo kruchą rybkę...
ledwo dyszy, cmoka,
jak niemowlę się miota...
i widzę siebie jako lęk,
że ona to ze szkła jest
i płacze prawie z niepokoju
o to
co
z nią
zrobię
że trzymam mięsień sercowy wyjęty
prosto z czyjejś żywotności.
I wiem, iż jeśli tylko zrobię
nieostrożny ruch, to ten cały
cud Życia którego
w oniemieniu i własnych łzach
nie mogę pojąć,
że mi położono między palce...
pęknie nagle jedna arteria przez ściśnięcie...
I pójdzie krew.
I pójdą jej wargi w dół.
I pójdą płetwy wzdłuż ciała.
A tygrysie paski bielu i różu będą już tylko tą gęstą czerwienią co nie zmyjesz z ramion tylko się wedrą jak zabrudzona skóra bez zrzucania naskórka.
Tą czerwienią w papce jak ta podczas okresu menstruacyjnego gdy ją badasz z bliska na opuszkach.
A Cardio będzie nieme.
Przeze mnie.
Zgwałcone takowo więc.
Lub każde inne dłonie, w które powierzyłem tą rybkę.
Dlatego takim łkającym lękiem jest dawanie tego w inne dłonie.
A oni nie wiedzą jak karpika się trzyma tak, by chodziło o niego i tylko niego.
Nie jego paski barwne,
powietrze wokół
czy inne tyczące się treści.
O niego.
Oto Słowo.
Osoba.
Język.
My.
„A Słowo ciałem się stało.”
Nov 9, 2020
Nov 9, 2020 at 6:57 AM UTC
ale czysto w tej E - U - Ρ - Ω - Π - J - Η.
islam leiben historie, nicht Ottoman,
Ottoman pseudo Khan, islam leiben historie:
eins, zwei, drei und vierte maulkor'bzeugè'naussagé
(sausage marathon); they love their history
mind you ψι and τρι... kaganiec u stóp w
krok stu odpowiedzi w jedną droge:
raz jeszcze, w las i w cienie iglą tej tętnicy wybryk chęć
na gre, by zadać zbyteczne pytanie! na odpowiedź
oskarzyć czas z wiedzą zegara,
i tą ostateczną, wartą końca, namylsnością...
ponownie oskarzyć jako począt narodu -
tylko golasa, warte imie kroka ka ka kar Kasymir'ah!
wedle Tsara, czołem w tło wymagań na wyryte
zapomnieniem lat: oddech'u Uzbeku chafta
wspomnień wiatru i chorongiew latawcy
jak niby urojen konceptu narodu...
ja człek tylko w psiarni! i tak powiem, tak,
wiara, panem na zbyt wiele pamięci Janosika
i Radio Maria;
o tyle czerpie zgon, ponownie, ponownie,
by ocalić, niby swiętego, i pogrzebać swój naród...
ale wstyd! wstyd! by ocalić jednego niby
swiętego, lecz nadać obszar rodem Polak'a
ponad Polske i w ramach Irlandie; jaki to wstyd
nawet ten mnie wart, co nie nada snu!
co za wstyd - nie warto umierać wiele razy,
kiedy ten ostatecny oznacza raz jeszcze -
quo vadis, qua lectio? -
ten raz jeszcze, i ten ostatni, o tyle wiele poradni
przed wieloma nocami snu.
Jun 7, 2016
Jun 7, 2016 at 9:54 PM UTC
"O tom, co stalo se s námi doteď
Od té doby, nevypoví čas -
Čas někdy nejde měřit časem
Ale hloubkou změn v nás,"
To, že už si neklademe
Navzájem otázky tak složité -
Znamená jen tolik, že ty prosté
Stačí zodpovědět rozvitě,
"Z toho, čeho jsme litovali kdys,
Teď umřelo již víc než dost -
Vždyť dospěli jsme v průlom,
Jenž vše proměnil to na radost,"
To, na co vzpomínáme s úsměvy,
Že jednou bolelo za slzy prolité -
Dnes už jen těžko uvěřit,
Jak věci můžou vyznít dvojitě.
Oct 6, 2016
Oct 6, 2016 at 3:17 PM UTC