"taki" poems
Aaj achanak hi kyu azadi k din hume apne mulk ki itni yaad aayi
Jb kurbaan hue jawan sarhad pe,tb kyu nhi aankho me nami aayi
Zara dil se b izzat kr lo mere yaaro, kyuki ye zameen h hum sabki
Kuch nahi le jao ge sath apne, milni h ess me hi raakh hum sabki
Koi loot raha h gareeb ki jaeb, koi kr raha h bezuba awaam se faraeb
Umeed h kashmir me aman hoga,toh aur b meethe hoge waha k saeb
Jo saha h dard in kisaano ne, umeed h unka ye dard tumhe b mehsoos **
Daer raat in anderi galliyo se guzrti har beti har maa ki raah mehfooz **
Mazboot kr lo apne rishto ko,inpe h nigah kbhi mazhab ki kbhi siyasat ki
Na rang se pehchan ** na hi adoore ang se,ek si taraki ** har ek riyasat ki
Rishwat gareebi khudgarzi aur na jaane kitne h es mulk ko lge marz
Kbhi fursat hui toh janne ki koshish krna kitne h es maa k tumpe karz
Har bache ko ilm ** es janoon ka,taki ye kamyaabi k kadam ruk na paye
Bss ik ehsaan krna khud pe,ki teri kisi harqat se kehi iska ser juk na jaye
Dhua bss yehi h ki aane wali koi b nasal kabhi na ruksat ** es fitoor se
Chand taaro pe chle b gye agr phir b krte rehna sada salam waha door se
Aug 16, 2018
Aug 16, 2018 at 11:57 PM UTC
pije! kurwa pije! co mi
wiepsz prawdy w twym chyba niby? ?
jak masz dziecko i przypisz rękopis
w grze.... kurwa! po co mi taki bachor!?
ja nigdy z nim w ramach ojcem! spierdu du du;
na wal równych w droge kończeń koni,
aby ludzkiej myśli począć zaraz! prawde snu
w obudzenie jako dalszym snem w obietnice spełnione!
o karo! o karo! o karo jednego uścisku ust! o karo!
krucjato! o karo! od tej ja szeptem myśli wołam:
wolności mi trza! i tak od niej uciekam, bo nagle repliki
mi nie trza skrobać w ogień! lecz ogień skrobie i
proch wkoło - tyłem posąg, a przodem duch?! nie
duch, lecz szept, niby myśl, to pierw nie zmuszone
impromptu - a nie zmuszone bo, posąg warty kolan
i modlitw - i ta wyryta droga ku ozora
ślimaków, w kieszeni nagle w dal oddać
znany obszar wachaniem ręki jakby pisać, owszem:
zapomnieć o tym co w świecie było,
jest, i będzie.
May 15, 2016
May 15, 2016 at 6:24 PM UTC
by Erik, Taki and Angge
i really wanted to stay
but i have all the reasons to walk away
i did everything so there'd be no doubt
but i didn't expect a fall out
i thought i'd start breaking
when you stopped me from leaving
but how can i love
when i don't love?
i'm sorry, it hurts, i know,
but it's time for me to go
May 24, 2016
May 24, 2016 at 10:57 PM UTC
*and you now see what they made me do? i'd never thought it would come to this, that i had to crawl back to the mainland of europe to find a publisher, because the appreciation of publishing poetry in england is null, nil, zero, nothing, a mustard seed's worth of hope; this mediation of saving the amazon rainforest to save up on paper and the first yawn of the digital age, among cat videos and **** there you have it, a massive blotch on the intended utility of this **** thing - i'm not even angry any more, just ****** nervous - or as the old writer said in his appreciation of poverty and feeling guilty concerning what he deemed to be his riches (a record collection and a private library): happy trails kids.*
Droga Pani Anno,
przepraszam za popszedni email, mianowicie że był on bez poważnej formy i tematyki, taki po prostu skrutem. Lecz przez osiem lat nie-ustannego pisania, pisząc do osoby w pozycji umożliwienia publikacji wkroczyła we mnie trema opisywania rzeczywitości - tzn. kiedy widze śledząc pisanie innych poetow na internecie - i tą marude znaną jako rozczarowanie jeżeli chodzi o szanse publikacji, nie tylko jednego wiersza w magazynie poetickim, a o całej książce własnych wierszy to już ża dużo można powiedziec o aborcji dalszych i utrzymanych ambicji. Myśle wiec ze 100 egzemplarzy nie jest asz tak nie realistyczne, wiem że poezja snuci swą muzyke dla nie wielu czytelkników, określone najlepiej dwoma obserwaciami: w angielskich gazetach można spotkać recenzje książek na wiele tematów (autobiografie najczęsciej), lecz o poezji praktycznie nic, oraz fakt że nie dawno tylko jedna książka poezji osiągneła sprzedaż ~10,000 egzemplarzy w Angli - a mówie że 100 nie jest nie realistyczne poniewarz na jednej stronie (hellopoetry.com) mam około 40 zawziętych czytaczy - 936 wierszy i wszytkie przeczytane przez tą skromną kadre - a na facebook.com mam 178 znajomych których poznałem czy to na uniwersytecie czy też w szkole. Tak, a więc 100 egzemplarzy.
Mateusz Conrad E.
Mar 17, 2016
Mar 17, 2016 at 12:51 PM UTC
*ah **** you ęnglishman! ty jedynie Liverpool!*
kielce i scyzoryk...
no i tyle...
korona i gleba -
kacap i świnia -
nagle napoleon
na capie
i tuwim i ja:
kiedy to zadupie zwane
Moskwa wrota
otwiera: jak pizda kurwy
na tle stonogi - fu fu...
co za perfum! czasem wu
casem ef - ale nie nagle kastrat!
hujnia hu, hujnia ** -
blat blata w komin indora brzuch
wpycha, na siłe, ale jej brak!
no to blah blah blah blah... blah;
apropo(s), tzn. nie
tyczy tyczki czyli upper-long-jump,
neun meter bach oben;
za grass za grass - uberschiellsewonderbra:
like peeling the skin of a ******** bag:
magician's rabbit in it too!
a ona nadal nie kuma...
holender plu w jej twarz
a ona myśli że mowa
raptem po ceausescu czešku!
škoda / szkoda -
tak samo zwane:
pierdolenie of chopenie (szo! szu! mucha
w uchu! taki oto
kwaskowy miód!)
Apr 28, 2016
Apr 28, 2016 at 7:41 AM UTC
.nie dotykaj ich kobiet... mowie ci... nie dotykaj ich kobiet... to nie twoje, to wprost obcze, i tym bardziej owcze...jak sam, zobaczysz... nie tykaj ich kobiet!
ja nie jestem tu, w ramach potrzeb
ich kobiet, mowić słowo: nie!
ale... ich kobiet "potrzeby"
mnie naj mniej... interesują...
kiedyś... może... nie teraz...
ja, tu jestem...
po tą kurwe swe znaczą
tytułem: językiem...
ja, jestem tu, po ich zór!
pizdy w ramach gnoju jedno,
ale jedno nad wszysto..
ich. jęzór?
jeniec?
taki jeniec? jaki może być
sam język sam w sobie?
no to jaki, jeniec?!
to... to!
a tu...
tu? tu... teraz hymn.
i to słynne... sto lat!
no, panowie?
co? co kurwa jest?
sto lat sto lat niech
Dąbrowski żyje nam!
to jest moje: salve regina!
ślepy bładzi, ale ten co pyta?
tym ja, jam tym ślepym...
jam ślepy i tym samym,
jam co błądze...
kiedy kusić trza...
to nie tym zorem...
ale tym, o ile sto lat
zapuźno... jam sobą...
przy twym tronie
tym ten sam.
jam mówie swą krew!
i tą krew! swą jam: przemówie!
nawet do tych bez
kraju, i fałszywego Pana;
oczy jak iskry,
i mowa jak lustro...
nawet do bzdet kraju,
i fałszywego Pana:
rój! i cholera nad resztą!
nawet... owszem, Panu,
ale kraju,
ale kraju...
co Panu nic wart.
Oct 18, 2018
Oct 18, 2018 at 7:37 PM UTC
nagłon a ja lupa i ja
wgard... i mokra, ja,
Moskiev... koszule mokre....
na gawron... ja płacz...
i w noc, i w czar ten tło ka ka
a raczej w tło lupy iskr...
tak... bliżej.. dalej... bliżej! dalej!
ale ja Moskiev, i oto oi na wojne,
to warte: ęć - ha ha warte ojca,
i tego, i wolne, it warte watrę...
cię, you... or what was said
to be evil... a night spent in Warsaw,
or a night i never wished i had spent...
wedle barw...
na tło... o tu huja se ma!
ty mi nie centurion
deutsche!
hałk i lombard ego!
prawie żyd, prawie taki owy pan...
niech mnie gnat i gwałt taki
obezwładni: czyli ten,
który, kto nigdy tam
nie raczył znaczyć wprot: list.
oj ubogi, oj ubogi, ty.
ss-man, nein!
death to **** life! ****
not in america... bored from life...
smooch the two of
equal strand!
ya, deutsche!
as ire stupid, came to lay claim...
dumb irish are ready to join
islam, and make a bomb...
as the dumb irish are ready to do.
boo and readier with boom!
boom!
lost the concern for a shamrock
dance.
how i wish to forget having the capacity
to speak english...
ugh...
how i wish to forget it...
it's so crisp, so pristine...
so worth being unfathomable.
Feb 20, 2017
Feb 20, 2017 at 11:14 PM UTC
Zapomnij Aga błędy przeszłości,
Nie myśl za bardzo co będzie w przyszłości,
Co jest ważne jest tu i teraz,
I ma taki piękny wyraz,
Bo żyjemy w ciemnej teraźniejszości.
Aug 30, 2013
Aug 30, 2013 at 4:40 PM UTC
going to university was
such a waste of time,
given my social coherence classification
it was actually
an economic antagonism,
the powers at be would have preferred
me to be the muscle in factory work
rather than the brain in something
relating to chemistry,
HAPPINESS IS A SILENT MIND...
well, my mind if wholly ******* static,
how do you cure that?
eat, **** repeat...
repeat the eat, **** arithmetic...
seriously, going to university
was a waste of time,
it could have meant something
if i was from Poland, middle class,
relying on skiing holidays,
but it really did't matter...
not now... not ever... educating myself
just meant a ******* laughable whatever;
so... ha ha!
*jak kiedyś żyd o polaku,
tak tesz polak o polaku: wasze ulice!
nasze kamienice!
żebraj reszte! albo proś: panie
zaachwały, Alfons ******
czekam na paszport na voyage
do Argentyny, i ziew
by oddać rytuał wedle egzemplarza śliny
Turka: kiss kiss... bo taki
jest ostateczny werdykt... ah twe
wzbogacienie, ah twe poliaka wzbogaczeczenia.*
Aug 26, 2016
Aug 26, 2016 at 11:16 PM UTC
Tu yun na sataya kar e Zindagi,
Teri taklif dene ki aadat se yun to wakif hu mein,
Tu taklif beshak dena mujhe,
Taki khushiyon ki kimat ** mujhe,
Magar itni bhi nahi ki muskuruna bhool jau mein,
Bas tu itna reham kar e Zindagi,
Bas tu yun na sataya kar e zindagi!
Jun 1, 2020
Jun 1, 2020 at 12:44 AM UTC
alesz ty brat ty mym... co wspomina serce, jeno ortografią... taki brat z ciebie: tym: huj z tobą, bratku warszawiaku! szkic ciebie, na ołtarzu kossaka - frajer z ciebie... ty: gówno wart frrrrrr'a jerze! huj z tobą i pospolite pogawędki! sznór na szczóra! a oświęcim pyta: teraz?! zaraz... za-raz (pierdolona zaraza szwabem ryta)... gazem tylko po dziewiątej.?
najgorsze wiersze pisałem:
a najlepsze...
puściłem w wiatr!
horongiew reką pisać
to tło narodu...
ten tatuaż historii!
co zwałem mym tchem -
i co nie: na boga kara
i jego zbawieniem ołtarza:
na to: dałem wiare:
swym głosem,
by wiatr znikł, czy też
zamilkł! tym jego
pierwszy ruch bielą w
biel
i na tym, pytam:
tylko kość?!
nie! wapno! i stolik! i drewna
na sto lat!
a ta ruska
hydra! ma coś do gawari
by? by wybyć więcej?!
co? ta ruska pizda huja szuka?!
ah... brak jej mongoł:
szkic i ten azjatu: szept!
wnet pizda tego szuka?!
huja wróbla!
pani! czemu nie tak do-słownie
po prostu, od razu?!
Jul 29, 2017
Jul 29, 2017 at 9:32 PM UTC
*regarding the link? róże europy - kości czerwone, kości czarne (roses of europe - red bones, black bones) http://tinyurl.com/y7fzt6qq... lyrics?
adolf ****** i benito mussolini
józef stalin i franciszek franco
mieli narody między nogami
a one na zgodę kiwały głowami
pan proszę pana też chce być taki
taki potężny i taki bogaty
lecz pan proszę pana chyba oszalał
lecz pan proszę pana chyba oszalał!
adolph ****** & benito mussolini
joseph stalin & francisco franko
had nations (clenched) between their legs
and they (nations) nodded with approval
sir, i plead to you sir, that i too want to
be like them,
so grandiose & so wealthy
but kind sir, you must have become insane,
but kind sir, you must have become insane!*
when was the last time, that i went
to a house party where
people played decent music,
and by decent, i mean unusual?
a nostalgia fest
of elvis, where the party attendees
would clap along to
blue suede shoes?
or uh-hum oh ooh
to all shook up?!
a magical moment it would seem,
where a need for conversation
becomes obsolete,
a neanderthal typo...
or whams'! wake me up before you
go-go...
i can't remember when
that last happened -
when people forgot the civil accords
of conversation at a party...
talk + party = neanderthal...
if you're not ******* each other
silly, or at least having a collective
karaoke spectacle... it's no party...
it's covert parliamentarism
in action...
and who the **** wants that after
a few stiffies (strong drinks)?
no one!
i remember my 21st up
in edinburgh, the focal point came
with the song
silk by the group
roses of europe -
róże europy - jedwab:
my then russian girlfriend was intimated
by a large crowd of poles...
sulking and rolling spliffs in
the bedroom, moaning about
how good of a host i was...
i even mopped up *****
from the carpet
when my high-school friend
puked waiting for the toilet...
but i can't really remember going
to a part, that actually was a party;
and yes, that song got
the girls singing with the loveliest
of echoes of the song in flesh.
Jul 15, 2017
Jul 15, 2017 at 7:49 PM UTC
no, nie wyparzona morda... masz racje dewotko... bo ta morda to pysk psa, a jak każdy dobry pies wie, tak i też: SZCZEKA! WARCZY! kiedy widzi nie-przyjaciela na podwórku swego pana!
dajcie mi ludzie tło!
a ja wam dam
oddech pokory -
zwanym dusze -
i to co zwanym jest
wspólnotą!
i to co też jest
kroplą potu nad
brwią darwina
kiedy mrok zaspany,
ziewiający, pyta:
czy jest, czy też był
taki czy owaki naród
pod mą
"nie-obecnością":
który miał
tyle tchu brovado
pytać czy ja,
a nie on sam siebie,
w lustrze widzi?
na czele tym co
jest język tęczy -
zwanym
iskrą,
zwanym
wynagrodzeniem
rozruźnienia
koloru w
biel i w mrok!
ronin! búnt!
**fu! pierdole tą
polską ortografie!
niech bałwan bałwana
a potem osła jebie
mrożonką marchwi!**
ludzie! dajcie mi tło!
a ja wam dam oddech:
na czym miałem malować
wasz cerkiew,
ten dom, to godło warte -
narodu:
i ludu krwi... lecz
nadal nad krew i kości sens
poświęncenia:
na marsz wedle
totem: ambicji!
Jul 24, 2017
Jul 24, 2017 at 9:48 PM UTC