Hello Poetry
Submit your work and get some sparkles! Create free account
"jestem" poems
Lying in the grass at two in the morning, Smoking some Marlboro 27s, With a bottle of Sobieski by my side. I'm staring into the completely blank sky, And the clouds have gypped me again. My stomach feels warm, My head feels heavy. The clouds where too ominous. I should have remembered foreshadowing from my childhood. The one vocab used every ******* year , From ages 10 to 18. I knew it was going to rain. By this point I don't have enough sobriety stored up to care. Or to leave. If the rain wants to get in my hair, and my mouth, and my clothes, and my soul, It'll be closer than I want anyone else to be at this moment.
0
Jun 28, 2013
Jun 28, 2013 at 4:51 PM UTC
Hallo, mam na imie Amanda. Jestem alkoholikiem
Aniu, dostałem słuchy na temat grafiki - nie jestem Surrealist'ą z poprzedniego wieku (tzn. dwudziestego), to już mineło... może i też miałbym pozory sfobody by skrytką zza popularną sztuką miałbym brać jakiegoś malarza na front jak by to było wydanie Ortodoksji zwane Penguin Publishing House, ale wolałbym mieć pod uwage geneze, tzn. kompromis braku koloru i tą nadrentą komplikacje modernizacji na tle "programming" szyfrem komputera - a ten kompromis? szyfr chemika... wiem że to może brzmić zbyt contra idei ładnego obrazka czy tez ikonoklazm'u wedle sukcesu sprzedarzy książki - ale jak orginał to orginał, bez kiszeczki, bo kto tak naprawde chce pokazać tważ niechaj pokarze ją niż maske pierw - wiec myśle o notatkach z sfer chemii w goły-trakt poezji. przesyłam jeden przykład, trzymam notatki inne takrze gotowe, ale to jeden przykład; nie chce sie chować pod skórą innych artystycznych wybryków - szczegółowo poza gruntem orginału pisma jako malunek pierw, a pismo po (ksiązka to nie Boeing 747: obraz pierw a dzwięk po - tzn. dzwięk pierw, a obraz po) - a więc i też skreślam zaufanie co do piękna malowidła jako przeciw tego samego niby ambasador'a dającego ochrone pod tytułem: brzydastwo wiersza konieczne; wole by jedno z drugim miało zaufanie, czy też wpomnienie obojga na począt i na koniec:  na trasie wątpień i zarysów warte twarzy w publicznym miejscu poza oh ah ah oh galerii. a więc zakończe - inne e.g. prześle jutro - ten jako prolog w temacie: o co mi chodzi. Mateusz. p.s. oczywiście ominołem ę czasem, lecz jest zachowane w przykładach głębin - ale to nazwe proto-ortografia Polaka poza Polską, takie potrzebne lustro w Angielskim 's - czyli liczby mnogej co nawet tłumacz by powiedział: sprechen Deutsche?
0
Jul 10, 2016
Jul 10, 2016 at 10:32 PM UTC
email / diacritics "crossword" (un-ditto and apply a non-misnomer, i.e. give it a proper name, cf. Aristotle)
Aniu, dostałem słuchy na temat grafiki - nie jestem Surrealist'ą z poprzedniego wieku (tzn. dwudziestego), to już mineło... może i też miałbym pozory sfobody by skrytką zza popularną sztuką miałbym brać jakiegoś malarza na front jak by to było wydanie Ortodoksji zwane Penguin Publishing House, ale wolałbym mieć pod uwage geneze, tzn. kompromis braku koloru i tą nadrentą komplikacje modernizacji na tle "programming" szyfrem komputera - a ten kompromis? szyfr chemika... wiem że to może brzmić zbyt contra idei ładnego obrazka czy tez ikonoklazm'u wedle sukcesu sprzedarzy książki - ale jak orginał to orginał, bez kiszeczki, bo kto tak naprawde chce pokazać tważ niechaj pokarze ją niż maske pierw - wiec myśle o notatkach z sfer chemii w goły-trakt poezji. przesyłam jeden przykład, trzymam notatki inne takrze gotowe, ale to jeden przykład; nie chce sie chować pod skórą innych artystycznych wybryków - szczegółowo poza gruntem orginału pisma jako malunek pierw, a pismo po (ksiązka to nie Boeing 747: obraz pierw a dzwięk po - tzn. dzwięk pierw, a obraz po) - a więc i też skreślam zaufanie co do piękna malowidła jako przeciw tego samego niby ambasador'a dającego ochrone pod tytułem: brzydastwo wiersza konieczne; wole by jedno z drugim miało zaufanie, czy też wpomnienie obojga na począt i na koniec:  na trasie wątpień i zarysów warte twarzy w publicznym miejscu poza oh ah ah oh galerii. a więc zakończe - inne e.g. prześle jutro - ten jako prolog w temacie: o co mi chodzi. Mateusz. p.s. oczywiście ominołem ę czasem, lecz jest zachowane w przykładach głębin - ale to nazwe proto-ortografia Polaka poza Polską, takie potrzebne lustro w Angielskim 's - czyli liczby mnogej co nawet tłumacz by powiedział: sprechen Deutsche?
Continue reading...
4
Tak bez aspiracji, bez admiracji, Hałasuje oraz wykrzykuje nie mając racji. Chaos, Hańba, pogardzenie, Jestem cool, gdzieś mam ciebie. Właśnie już, tu i teraz, bez żadnej biurokracji.
0
Aug 30, 2013
Aug 30, 2013 at 4:47 PM UTC
On jest idiotą
Co tam Aga ,dobrze będzie, W biegu, w pracy oraz wszędzie, Zawsze szukam twe objęcie, Bo Ty dajesz mi oparcie, Albo jestem w wielkim błędzie.
0
Sep 9, 2013
Sep 9, 2013 at 5:41 PM UTC
Untitled
.nie dotykaj ich kobiet... mowie ci... nie dotykaj ich kobiet... to nie twoje, to wprost obcze, i tym bardziej owcze...jak sam, zobaczysz... nie tykaj ich kobiet! ja nie jestem tu, w ramach potrzeb ich kobiet, mowić słowo: nie! ale... ich kobiet "potrzeby" mnie naj mniej... interesują... kiedyś... może... nie teraz... ja, tu jestem...   po tą kurwe swe znaczą tytułem: językiem... ja, jestem tu, po ich             zór! pizdy w ramach gnoju jedno, ale jedno nad wszysto.. ich. jęzór?                           jeniec? taki jeniec? jaki może być sam język sam w sobie? no to jaki, jeniec?!     to...            to! a tu...         tu? tu... teraz hymn. i to słynne... sto lat! no, panowie? co? co kurwa jest? sto lat sto lat niech Dąbrowski żyje nam!             to jest moje: salve regina! ślepy bładzi, ale ten co pyta? tym ja, jam tym ślepym... jam ślepy i tym samym, jam co błądze...          kiedy kusić trza...   to nie tym zorem...              ale tym, o ile sto lat zapuźno... jam sobą... przy twym tronie tym ten sam. jam mówie swą krew!    i tą krew! swą jam: przemówie! nawet do tych bez kraju, i fałszywego Pana; oczy jak iskry, i mowa jak lustro...    nawet do bzdet kraju, i fałszywego Pana: rój! i cholera nad resztą! nawet... owszem, Panu, ale kraju, ale kraju... co Panu nic wart.
0
Oct 18, 2018
Oct 18, 2018 at 7:37 PM UTC
jam tu zachować tą, swą, od dawna mowe, zwanym pierworodnim: ja
Jestem ślepy, bez śladu zachodu, Żegnam, witam, a nawet nie zapytam, Przejde, pójde, będzie już po zmroku, To już bajka, a ja uciekam w popłochu,
0
Aug 30, 2013
Aug 30, 2013 at 4:48 PM UTC
Untitled
Matko, czemuż liść rajskiej jabłoni, poczuł dotyk Twej dłoni? ... A wybór ten się ziścił? To śnięcie, podszept liści... Czy twa cierń była nader ostra? Ma najdroższa, Mater Nostra ... Dnia twego dziękczynienie, nie miało oka tchnienie... gdy znosiłaś krwiożercze znoje, by ochronić dziatki Twoje. ... Za Szeolem, bez pudru lecz z chlubą łez nagości... Twe serce  zmrożone w kajdany, nie okazało miłości. ... Tak, tych palców spostrzeżeń u męża nań spuszczonych... Iżby stworzyć koncepcję  plemienia,cykl niezwykle strudzony. ...Zbluzganiem, uwielbianiem, Jest Ewą i Allahem... Aby poczciwość dać rodzinie, ciągle żyję pod tym strachem. Osobą jam nie znana, Raczej funkcją, zadaniem Jestem matką, a moja profesja, jest rodziny kochaniem. „Od nigdy a po zawsze, Byt, nie przeminę z wiatrem. W honorze. W trawie. W mężczyźnie. Ostanę.”
0
Jun 17, 2020
Jun 17, 2020 at 6:08 AM UTC
Poza Matką czy Powstaniem („Beyond The Mother or Creation”)
*ozór mam swej ręce,     oko         w swym pysku,   a słowo,                  w swym oku; \ \ \ \ jeno anioł siedzi w mym uchu, i gawędzi      jak jakiś chłop        o marnym wykształceniu; bo se baba chciała chłopa...   co by wydoił koze! a ten chlop...              hula-hula-hoop! ucho zbyt warte...    prawie nie warte   kiedy serce szepcze;                      i serce szepcze, to co umysł głosi na folwarku!    ten sam: za rok znowu        wiosna!        a serce szeptem:      zapawene...     a ty nie ojcem oczekiwań   masz nie zaznać jakąś zmiane,     chociaż tą najmniejszą, by dać roku wyrok - tzn.           ten przed, nigdy nie      będzie ten po?    nawet te zmarszczki na twym czole, to nie te same glizdy      w glebie ciebie, adamie,                       zwanym ziemio?* i have my tongue    in my hand,    my eye       in my gob, and the word,              in my eye. / / / / moj jedyny kres to      watek ukrainski... poza czym, jedynie slask wyrósł...   contra conslave   hrabiń, i hrabów. i tak też zerkam kiedy na piaskach ojczyzny...  ależ dziwnie, prawie, a nawet wcale jak niby to miało być i na mój odczuć: ponownie w domu;                      nie; i już nigdy tak                  nie będzie, pomimo to że z tej                  ziemi jestem - pies warczy, pies szczeka...               las otchłan ziewnienciem otwiera,            i tym, zasłania ludzką mowe, mowiąc:              to co myślisz, nie jest to co wiesz...         jak w ogrodzie:     i będziecie znać różnice między myślą, a wiedzą, powiedział dzik... tym, drugim kłamstwem od pierwszego, zapewnionym.
0
Jul 4, 2017
Jul 4, 2017 at 8:11 PM UTC
pies warczy, pies szczeka
*ozór mam swej ręce,     oko         w swym pysku,   a słowo,                  w swym oku; \ \ \ \ jeno anioł siedzi w mym uchu, i gawędzi      jak jakiś chłop        o marnym wykształceniu; bo se baba chciała chłopa...   co by wydoił koze! a ten chlop...              hula-hula-hoop! ucho zbyt warte...    prawie nie warte   kiedy serce szepcze;                      i serce szepcze, to co umysł głosi na folwarku!    ten sam: za rok znowu        wiosna!        a serce szeptem:      zapawene...     a ty nie ojcem oczekiwań   masz nie zaznać jakąś zmiane,     chociaż tą najmniejszą, by dać roku wyrok - tzn.           ten przed, nigdy nie      będzie ten po?    nawet te zmarszczki na twym czole, to nie te same glizdy      w glebie ciebie, adamie,                       zwanym ziemio?* i have my tongue    in my hand,    my eye       in my gob, and the word,              in my eye. / / / / moj jedyny kres to      watek ukrainski... poza czym, jedynie slask wyrósł...   contra conslave   hrabiń, i hrabów. i tak też zerkam kiedy na piaskach ojczyzny...  ależ dziwnie, prawie, a nawet wcale jak niby to miało być i na mój odczuć: ponownie w domu;                      nie; i już nigdy tak                  nie będzie, pomimo to że z tej                  ziemi jestem - pies warczy, pies szczeka...               las otchłan ziewnienciem otwiera,            i tym, zasłania ludzką mowe, mowiąc:              to co myślisz, nie jest to co wiesz...         jak w ogrodzie:     i będziecie znać różnice między myślą, a wiedzą, powiedział dzik... tym, drugim kłamstwem od pierwszego, zapewnionym.
Continue reading...
67