"cie" poems
Moje serce się przelewa,
Bo mnie w kółko ktoś olewa.
Ciągle gine, to mnie zżera,
Taka smutna atmosfera.
To nie bajka, i nie płacze,
Tylko sobie ja tak kracze.
Au, jesteś jak złoto,
Ale chyba o tym wiesz pięknoto.
Forever alone, czy nie,
Zawsze będe kochał Cie.
Może zaczekam aż ktoś mnie znajdzie,
I może przy tym się sam odnajdzie.
Sep 5, 2013
Sep 5, 2013 at 9:27 AM UTC
1.
There was a lot different,
not much we could say,
just a few swollen words;
A half dead bed for two.
An "I love you"
When you don't have to.
2.
They all ran away.
Little servants of their time
defining a salty sort of courage.
When you know,
you know evil as a warm welcome.
3.
Gladly falling in hate with my green paisley wallpaper
with some sort of pasta meal
enhanced with genetic forever love
and I'll say a new "Ja kocham cie."
http://suchpoeticthoughts.blogspot.com/2013/11/littles.html
Nov 13, 2013
Nov 13, 2013 at 1:25 PM UTC
ty czyń mi co polak polaku... a nie ten skórwosić bólo-błąg łamania oczy-dam mattce i reszte pśym-ganagu! ty z zapomnienia by teś powiedzi łamane goobye: ja ci kurwa krewnym? ja ci kurwa krewnym?! spirdalaj tam gdzie cie mongoł łaskocze czołem wyrytym ambicją modłu wersją w dywan; lachu'hu'ju! albo to, albo kurwa: Wieden.... ja nie tobie krewny! o! patsy! polska slachta sie obudza! chyba cas na: sejmik... tak, pospolicie mówie... bez akcentu: po wiejsku! czy tam szwinsku! krew we mnie zastygła: płynie jeno rtęć... ja sam putin kiedy wabie polskie media poza exodus w anglii, na swojskim gnoju.
słów wedle ognia ojca
na czyn ten
zapomnieć
wtargwienie...
skupą u dna..
bez dnia...
nie ty jeden ubity
oddechu martwy i
warty braku łzu:
krokiem kruka:
nie tyś ostatni wichrem na tylko:
by zaznać gnatom łomonym,
a wtór! kałczugą łamany, to co:
śmierdzi opałem, i piwniccą!
bodaj jutro, i chybył: rodzaj zza
kwestją powiat...
bo to ci gniew: bogiem zgra
rękąpis wątek bydła,
ku wnet liczidłem w słowo....
nadać iskr: szumu mieniem wiatr,
martwa skorupa oddechu da,
co o myśl wątku wyda tchłu: wakacyjna gwardia
czołem i kolanem w pacierz,
zbyt, nabity, i tym, wymuszony;
skragi: ostatek.
Jan 11, 2017
Jan 11, 2017 at 3:11 PM UTC
o, chyrp i trumna, na gest! (co polak wie... żyd skargi! i jemu ten warty holocaust! konieć! twe ulice, nasze kamienice... m'eh kości.... twe pyrh... w twe total: m'eh kości i zwane kamienice... te teraz zwane ulice, o skarge zwaną: izrael).
bardzo łatwo zabić kogoś,
tym czasem,
samym czasem jest łatwo...
w tych czasach tak samo....
bo powód?
nuda!
tak nudno, po protu żyć...
nie-zwykle, bo tak po prostu... żyć...
ogier i w ranek... jak niby rynek.
w bieli snu
albo w czarni targu.
o tym! na rozkaz cie,
roztrzelić mamy w dal na sens: oto traf;
adwant... w cierpliwości
nadać: w imie ojca, i syna,
i ducha... świętégo...
you're going to study in oxford
with that gob's worth of demands?
rozmáchá... unfold.
i'll be honest with you...
that's actually ukranian idiosyncrasy...
isn't so much a case of language
unsaid,
when so much of it is
being said;
we'd like to have said, and read:
a volume for a pressure for less;
let's say that...
and then imagine ourselves riding
bicycles in the countryside,
rather than suggesting ourselves to prescribe
ourselves the image of ourselves
riddled by inner-city beijing e.g.
May 22, 2017
May 22, 2017 at 5:25 PM UTC
ja, tu sięgne ręka w ziemie,
i nadam jej, nowe imie -
nad tym!
co jest zwane anglja!
ja tu zerkne swym ozorem
w wietrze, i powiem:
tak ma być, a nie
inaczej!
bo o pozorach narodu
swoistego:
jak sam nie masz pozoru do żądu...
i tzn. do swego is swego
samego...
kto cie ma, na sumieniu,
i tym bardziej
da szanse by dać
wykład o godu (honorze)?
prosze cie... pogrzeb swe "morale"...
ta niby zwana "etyka" zachodu?
nie tu... nie teraz;
i biorądz pod uwage to "teraz"?
już raz to było sławne...
w komnatach gétam, gétam,
sprecham tam... ale nie tam
gdzie sprechać tam sie sprechać
sie tam mam... no... "tam",
i.e. japanese in japan, rather than
english.
ale po tym "ostatnim" razie...
nigdy! spycham!
w grób historii i zapomnienia!
bo, nie, będe, kurwa, mać, pouczany,
przez, jakiegoś, angielskiego,
fagasa!
o.... pats... darwin nie mógł schować małpé...
a... kto mi powie co fagas znacy?
zna, ktoś?
May 26, 2017
May 26, 2017 at 8:45 PM UTC
gdzie wasze serca? na hawaiiach?
co, kurwa, serdeczne mi:
szkoda że cie tu nie
było na pocztuwce? o kurwa... hlups!
a gdzie wasze oczy?
kurwa mać,
na antarktydzie?
ty na wize-wize w głąb
kapusty, czy w prost:
na czele marszem
w krąg znawy:
cebula, na setki pokrojona,
a potem w otchłan
tluszczu... smażona...
taka to jebana krewetka;
you have to the count of three
to create the missing graphemes
that already exist in
your tongue: cz, sz, rz...
diacritical marks will not save
cz (č), or sz with (š),
you already know the latter rz (ż)...
for fuck's sake...
craft some decent graphemes
for "twin"-consonants.
*w portki rżnąć... ******** their pants.*
come on! create at least one
original grapheme,
akin to what the germans did with eszett...
ß
æ œ
? let's have a mummy!
May 26, 2017
May 26, 2017 at 7:47 PM UTC
lewica na zachodzie...
i.e. the left in the west -
what the **** is that some sort
of copernican anti-flat earth
anti-able-to-read-a-map /
navigate
joke?
ja, narodem, cie zpyche z klyf dover!
why is the west even, remotely
concerned with the left?
oi! chłopi!
naprzód!
tu nie ma skarg,
tu nie ma nadzieji,
tu nie ma obietnic,
tu jest jedynie, to co jest nam samym
dane.
hmm... ha ha...
mój boiler wydycha carbon monoxide a ja myśle:
to ten dziwny dioxide?
*nosem w tło powietrza...
ryłem czy też gębą w bałtyk -
a łbem w ostatni dotyk; w błoto, w kamień.
a zobacz, co jest zwane okiem:
na cześć bogu zgromadzidz hęńć
na pokłon.*
Apr 22, 2017
Apr 22, 2017 at 6:06 AM UTC