Hello Poetry
Submit your work and get some sparkles! Create free account
"znowu" poems
HERODY Herodenspiel Akt I, swieczka 7 CANTO DLIV Dzisiaj kanclerz Angel spada z krzesła Adolf ****** w Bayreuth znowu gość W hełmie czujny baczność ma SS-Mann Siłę Wagner i Pańskość na oku Panowanie Emocji nad Epoką Wsiadamy do windy, jedziemy na Saturn Po drodze mijamy pod kinem Uciecha Park Miasteczko Czeladź, jak kot napłakał Kościół, karczma, synagoga i łaźnia których nie ma już od siedmiu boleści Grabek, Węgroda, Bożecha, Warszawka Czegóż tu jeszcze szukać ze świecą W oknie sepia: oddajemy wet za bet Za brak ostrości na fotografiach Młodości sielskiej, angielskiej audio: https://gloria.tv/post/rEmkNDmNWjL31sZBaheWv7ew1
0
Feb 24, 2020
Feb 24, 2020 at 9:08 AM UTC
BARONIN KUNIGUNDE VON KOSIEWSKI DAJE UPUST
*ozór mam swej ręce,     oko         w swym pysku,   a słowo,                  w swym oku; \ \ \ \ jeno anioł siedzi w mym uchu, i gawędzi      jak jakiś chłop        o marnym wykształceniu; bo se baba chciała chłopa...   co by wydoił koze! a ten chlop...              hula-hula-hoop! ucho zbyt warte...    prawie nie warte   kiedy serce szepcze;                      i serce szepcze, to co umysł głosi na folwarku!    ten sam: za rok znowu        wiosna!        a serce szeptem:      zapawene...     a ty nie ojcem oczekiwań   masz nie zaznać jakąś zmiane,     chociaż tą najmniejszą, by dać roku wyrok - tzn.           ten przed, nigdy nie      będzie ten po?    nawet te zmarszczki na twym czole, to nie te same glizdy      w glebie ciebie, adamie,                       zwanym ziemio?* i have my tongue    in my hand,    my eye       in my gob, and the word,              in my eye. / / / / moj jedyny kres to      watek ukrainski... poza czym, jedynie slask wyrósł...   contra conslave   hrabiń, i hrabów. i tak też zerkam kiedy na piaskach ojczyzny...  ależ dziwnie, prawie, a nawet wcale jak niby to miało być i na mój odczuć: ponownie w domu;                      nie; i już nigdy tak                  nie będzie, pomimo to że z tej                  ziemi jestem - pies warczy, pies szczeka...               las otchłan ziewnienciem otwiera,            i tym, zasłania ludzką mowe, mowiąc:              to co myślisz, nie jest to co wiesz...         jak w ogrodzie:     i będziecie znać różnice między myślą, a wiedzą, powiedział dzik... tym, drugim kłamstwem od pierwszego, zapewnionym.
0
Jul 4, 2017
Jul 4, 2017 at 8:11 PM UTC
pies warczy, pies szczeka
*ozór mam swej ręce,     oko         w swym pysku,   a słowo,                  w swym oku; \ \ \ \ jeno anioł siedzi w mym uchu, i gawędzi      jak jakiś chłop        o marnym wykształceniu; bo se baba chciała chłopa...   co by wydoił koze! a ten chlop...              hula-hula-hoop! ucho zbyt warte...    prawie nie warte   kiedy serce szepcze;                      i serce szepcze, to co umysł głosi na folwarku!    ten sam: za rok znowu        wiosna!        a serce szeptem:      zapawene...     a ty nie ojcem oczekiwań   masz nie zaznać jakąś zmiane,     chociaż tą najmniejszą, by dać roku wyrok - tzn.           ten przed, nigdy nie      będzie ten po?    nawet te zmarszczki na twym czole, to nie te same glizdy      w glebie ciebie, adamie,                       zwanym ziemio?* i have my tongue    in my hand,    my eye       in my gob, and the word,              in my eye. / / / / moj jedyny kres to      watek ukrainski... poza czym, jedynie slask wyrósł...   contra conslave   hrabiń, i hrabów. i tak też zerkam kiedy na piaskach ojczyzny...  ależ dziwnie, prawie, a nawet wcale jak niby to miało być i na mój odczuć: ponownie w domu;                      nie; i już nigdy tak                  nie będzie, pomimo to że z tej                  ziemi jestem - pies warczy, pies szczeka...               las otchłan ziewnienciem otwiera,            i tym, zasłania ludzką mowe, mowiąc:              to co myślisz, nie jest to co wiesz...         jak w ogrodzie:     i będziecie znać różnice między myślą, a wiedzą, powiedział dzik... tym, drugim kłamstwem od pierwszego, zapewnionym.
Continue reading...
67