Hello Poetry
Submit your work and get some sparkles! Create free account
"twe" poems
I stepped into my twenty's shoes without a day to spare and watched my whole anatomy unravel on a stair the cross I begged my heart to trust was finally in sight and in a year I'd raise it up eleven mountains high to faith and hope and love that somehow brought me to this place in that specific order I began to seek Thy Face
0
May 8, 2017
May 8, 2017 at 12:28 PM UTC
Raise a you
Siedząc tutaj, w chwili przemyślenia, Mając takie wielkie marzenia, Daje mi to wiele do myślenia, Ty i Twoje dziwne zapatrzenia. W chwili smutku i goryczy, Twoje imię w głowie syczy, Dalej łzawie, kraje serce, A Ty stroisz się w sukięce. Tyle bólu, smutku, draki, Twe serce wyrzuci mnie za fraki, Pieniądz, władza i igraszki, Bedzie spektakl z mej poraszki.
0
Oct 8, 2013
Oct 8, 2013 at 7:23 PM UTC
Untitled
Co tam Aga ,dobrze będzie, W biegu, w pracy oraz wszędzie, Zawsze szukam twe objęcie, Bo Ty dajesz mi oparcie, Albo jestem w wielkim błędzie.
0
Sep 9, 2013
Sep 9, 2013 at 5:41 PM UTC
Untitled
więcej swicek na grobach      w cmętarzu...    niż okien z lampą życia      odblasku - traf na ten tłum.   a to w świnta - boze boze: twe narodzenie! ktoś by pomyślał: w zapomnienie.     ta noc wigilijna...               tak...   więcej świec na grobach             niż żarówek w oknach...    licze sześć na sto-siedemdziesiąt sześć -     człek w grobie dudni... pyrcha jak         kot: oddman mu, duchem wisi!                   sześć okien rozjaśnia       posąg...                           a tu jednak cmetarz tłem na którym wyryć można                       romans wersji: Netwon w Kenii... kokos wzamian jabka.                        tyle to gadania...     więcej świec na cmentarzu        niż rozjasnonych pokoii..                          kluczem zamknięte    enigma: na zbyt.                        tyle to gniewu wkłócone w żart -                    więcej świec na cmentarzu niż w oknach: włóknem świata oznajmić                  oddech i muze          kogo tyczy ojciec nad herr tytuł... lecz nie tu... tu więcej życia z martwym niż z żywym...                         konam, ubogi - mdleje w mgle...                                   tuczony jak indyk...               i chodze niby marszem: gęś-strappen... a na garbie mej: glöckenschpiel...                          albo zegar ßvastika...                dom pana ßaß... dwa-set-na-tysiąc...                                                         szra-el...                      i zwany las: krzyżak -   bo to nigdy nie mogiła, lub szyszka, lub                            martwy ton palcem wydłubany                         kolec w oku...                                        grzech to:        pukać pięścią w drzewo w lesie jak niby w                                                       drzwi.                                     bünken bach; hrabia: einßbach...                  i to jest sen -   jak niby gryz kanapki           smarowany                            smalcem,       jak też ogląd po pałacu Versailles: wkurwiony.              ah ten rodak kozak -                            o tyle więcej garść trzyma         serce, co da sie ująć rękami wczulonymi                         w pit...                     o czym słowo znaczy: pić... ja i ten język?    wedle poczynania rumcajsa,                skrótem do grobu: wpatrywać sie w te okna            cmentarnego statku żywych: a więc zabawa po staromiejsku...     oczy w płomień, halo wedle dat: żył i żyła, i czasem jakiś obłąkany zagwist     w epitap:    tych kochanych epitapem zamkneli - a tu też makabra żartu:   grób z imieniem, straszny oczekiwaniem              zarosły dom...                     grób z imieniem, lecz bez dat i trumny, czy też sztywniaka...                          makabra -                  no to typowa, polsche inwestycja.
0
Jan 9, 2017
Jan 9, 2017 at 3:48 PM UTC
6:176 (24/12/2016) - house of ßaß
więcej swicek na grobach      w cmętarzu...    niż okien z lampą życia      odblasku - traf na ten tłum.   a to w świnta - boze boze: twe narodzenie! ktoś by pomyślał: w zapomnienie.     ta noc wigilijna...               tak...   więcej świec na grobach             niż żarówek w oknach...    licze sześć na sto-siedemdziesiąt sześć -     człek w grobie dudni... pyrcha jak         kot: oddman mu, duchem wisi!                   sześć okien rozjaśnia       posąg...                           a tu jednak cmetarz tłem na którym wyryć można                       romans wersji: Netwon w Kenii... kokos wzamian jabka.                        tyle to gadania...     więcej świec na cmentarzu        niż rozjasnonych pokoii..                          kluczem zamknięte    enigma: na zbyt.                        tyle to gniewu wkłócone w żart -                    więcej świec na cmentarzu niż w oknach: włóknem świata oznajmić                  oddech i muze          kogo tyczy ojciec nad herr tytuł... lecz nie tu... tu więcej życia z martwym niż z żywym...                         konam, ubogi - mdleje w mgle...                                   tuczony jak indyk...               i chodze niby marszem: gęś-strappen... a na garbie mej: glöckenschpiel...                          albo zegar ßvastika...                dom pana ßaß... dwa-set-na-tysiąc...                                                         szra-el...                      i zwany las: krzyżak -   bo to nigdy nie mogiła, lub szyszka, lub                            martwy ton palcem wydłubany                         kolec w oku...                                        grzech to:        pukać pięścią w drzewo w lesie jak niby w                                                       drzwi.                                     bünken bach; hrabia: einßbach...                  i to jest sen -   jak niby gryz kanapki           smarowany                            smalcem,       jak też ogląd po pałacu Versailles: wkurwiony.              ah ten rodak kozak -                            o tyle więcej garść trzyma         serce, co da sie ująć rękami wczulonymi                         w pit...                     o czym słowo znaczy: pić... ja i ten język?    wedle poczynania rumcajsa,                skrótem do grobu: wpatrywać sie w te okna            cmentarnego statku żywych: a więc zabawa po staromiejsku...     oczy w płomień, halo wedle dat: żył i żyła, i czasem jakiś obłąkany zagwist     w epitap:    tych kochanych epitapem zamkneli - a tu też makabra żartu:   grób z imieniem, straszny oczekiwaniem              zarosły dom...                     grób z imieniem, lecz bez dat i trumny, czy też sztywniaka...                          makabra -                  no to typowa, polsche inwestycja.
Continue reading...
75
Matko, czemuż liść rajskiej jabłoni, poczuł dotyk Twej dłoni? ... A wybór ten się ziścił? To śnięcie, podszept liści... Czy twa cierń była nader ostra? Ma najdroższa, Mater Nostra ... Dnia twego dziękczynienie, nie miało oka tchnienie... gdy znosiłaś krwiożercze znoje, by ochronić dziatki Twoje. ... Za Szeolem, bez pudru lecz z chlubą łez nagości... Twe serce  zmrożone w kajdany, nie okazało miłości. ... Tak, tych palców spostrzeżeń u męża nań spuszczonych... Iżby stworzyć koncepcję  plemienia,cykl niezwykle strudzony. ...Zbluzganiem, uwielbianiem, Jest Ewą i Allahem... Aby poczciwość dać rodzinie, ciągle żyję pod tym strachem. Osobą jam nie znana, Raczej funkcją, zadaniem Jestem matką, a moja profesja, jest rodziny kochaniem. „Od nigdy a po zawsze, Byt, nie przeminę z wiatrem. W honorze. W trawie. W mężczyźnie. Ostanę.”
0
Jun 17, 2020
Jun 17, 2020 at 6:08 AM UTC
Poza Matką czy Powstaniem („Beyond The Mother or Creation”)
going to university was such a waste of time, given my social coherence classification it was actually an economic antagonism, the powers at be would have preferred me to be the muscle in factory work rather than the brain in something relating to chemistry, HAPPINESS IS A SILENT MIND... well, my mind if wholly ******* static, how do you cure that? eat, **** repeat...              repeat the eat, **** arithmetic... seriously, going to university was a waste of time, it could have meant something if i was from Poland, middle class, relying on skiing holidays, but it really did't matter... not now... not ever... educating myself just meant a ******* laughable whatever; so... ha ha! *jak kiedyś żyd o polaku, tak tesz polak o polaku: wasze ulice! nasze kamienice! żebraj reszte! albo proś: panie zaachwały, Alfons ****** czekam na paszport na voyage do Argentyny, i ziew by oddać rytuał wedle egzemplarza śliny Turka: kiss kiss... bo taki jest ostateczny werdykt... ah twe wzbogacienie, ah twe poliaka wzbogaczeczenia.*
0
Aug 26, 2016
Aug 26, 2016 at 11:16 PM UTC
agony aunt subjectivity
o, chyrp i trumna, na gest! (co polak wie... żyd skargi! i  jemu ten warty holocaust! konieć! twe ulice, nasze kamienice... m'eh kości.... twe pyrh... w twe total: m'eh kości i zwane kamienice... te teraz zwane ulice, o skarge zwaną: izrael). bardzo łatwo zabić kogoś,                                                    tym czasem, samym czasem jest łatwo...                    w tych czasach tak samo....                                            bo powód? nuda! tak nudno, po protu żyć... nie-zwykle, bo tak po prostu... żyć... ogier i w ranek... jak niby rynek.                                           w bieli snu                albo w czarni targu.                            o tym!    na rozkaz cie, roztrzelić mamy w dal na sens: oto traf;                 adwant... w cierpliwości nadać: w imie ojca, i syna,                      i ducha... świętégo... you're going to study in oxford with that gob's worth of demands? rozmáchá... unfold. i'll be honest with you... that's actually ukranian idiosyncrasy... isn't so much a case of language           unsaid,             when so much of it is       being said; we'd like to have said, and read:               a volume for a pressure for less; let's say that...    and then imagine ourselves riding bicycles in the countryside, rather than suggesting ourselves to prescribe ourselves the image of ourselves   riddled by inner-city beijing e.g.
0
May 22, 2017
May 22, 2017 at 5:25 PM UTC
o, chryp i trumna, na gest!
o, chyrp i trumna, na gest! (co polak wie... żyd skargi! i  jemu ten warty holocaust! konieć! twe ulice, nasze kamienice... m'eh kości.... twe pyrh... w twe total: m'eh kości i zwane kamienice... te teraz zwane ulice, o skarge zwaną: izrael). bardzo łatwo zabić kogoś,                                                    tym czasem, samym czasem jest łatwo...                    w tych czasach tak samo....                                            bo powód? nuda! tak nudno, po protu żyć... nie-zwykle, bo tak po prostu... żyć... ogier i w ranek... jak niby rynek.                                           w bieli snu                albo w czarni targu.                            o tym!    na rozkaz cie, roztrzelić mamy w dal na sens: oto traf;                 adwant... w cierpliwości nadać: w imie ojca, i syna,                      i ducha... świętégo... you're going to study in oxford with that gob's worth of demands? rozmáchá... unfold. i'll be honest with you... that's actually ukranian idiosyncrasy... isn't so much a case of language           unsaid,             when so much of it is       being said; we'd like to have said, and read:               a volume for a pressure for less; let's say that...    and then imagine ourselves riding bicycles in the countryside, rather than suggesting ourselves to prescribe ourselves the image of ourselves   riddled by inner-city beijing e.g.
Continue reading...
34
bo po ci Łacinie niet łatwo? tzn. łewo? to po co huj znać polschen!? a... huja darmo. it's an "alternative" - or it's an   ~alternative: a hypher-inflated (see how the conjunction reverse skipped? ski ski scalp?!) the germanic peoples are so: quasi! they...                  you feel Asiatic?!                     then why the **** are you squirming?                    Pogana Syn... piszem to jem spokojny...                    a tym, czerp co?! huja w windzie!? głowa wisiąca w stajni?!                     grob twe matki na: pochybel!                   i to: stos!                    gwar i rydzyc kto i szto... hujah skor:                     na Krem wasz; Pan:     ŚCZ! - jew! say the rest, what's missing? I! widzi? o! ser myj "blady"... nad sejm...     bo niby 'ski...   o pats ty! niby nie!                           se: gavron na sto radzi! ha ha ha...                         bydle skuf-wyryte!                     a tu smakiem: szemlać? tak ?   daj chlopu schować:               co dar ziemi chce zabrać... ty chańbo, ty srokim zgiem: by dać Ukraine w baw: chowanego:             oddać!          tyś! Azjatyk...    a czym ti zapomni: tym ci ja:                przypomne! pełzag: Y, I, J -    klątw i hubris zza dnia: na codzień - o nie...    ty po polsku będziesz mi mówić z pod nóg...     i ja ci nad glowa ci pendem nad glow...         a wskarz ani pier ani po: bedzie wart prawd; co mi tam:     ink rusujy jeno: bleh... cyli germana blah... cyli: ь... ali to: niewigoda!                     zed miszem tlo? ah... harcik! harcik! myszem zle! no kaza-g'nock... miszem sto razy źle! funny, isn't it? punctuating from above?             you can't reflect on this but you can ingest a Kandinsky?!           i'll say it a second time: if i need to acquire a fascination with IKEA manuals... i'll tell you! p.s. a lesson in: how you counter learning the alphabet.
0
Jan 30, 2018
Jan 30, 2018 at 11:37 PM UTC
pochybel: skrót we zmi znaj ot: znakiem dra: Azja Marii tron
bo po ci Łacinie niet łatwo? tzn. łewo? to po co huj znać polschen!? a... huja darmo. it's an "alternative" - or it's an   ~alternative: a hypher-inflated (see how the conjunction reverse skipped? ski ski scalp?!) the germanic peoples are so: quasi! they...                  you feel Asiatic?!                     then why the **** are you squirming?                    Pogana Syn... piszem to jem spokojny...                    a tym, czerp co?! huja w windzie!? głowa wisiąca w stajni?!                     grob twe matki na: pochybel!                   i to: stos!                    gwar i rydzyc kto i szto... hujah skor:                     na Krem wasz; Pan:     ŚCZ! - jew! say the rest, what's missing? I! widzi? o! ser myj "blady"... nad sejm...     bo niby 'ski...   o pats ty! niby nie!                           se: gavron na sto radzi! ha ha ha...                         bydle skuf-wyryte!                     a tu smakiem: szemlać? tak ?   daj chlopu schować:               co dar ziemi chce zabrać... ty chańbo, ty srokim zgiem: by dać Ukraine w baw: chowanego:             oddać!          tyś! Azjatyk...    a czym ti zapomni: tym ci ja:                przypomne! pełzag: Y, I, J -    klątw i hubris zza dnia: na codzień - o nie...    ty po polsku będziesz mi mówić z pod nóg...     i ja ci nad glowa ci pendem nad glow...         a wskarz ani pier ani po: bedzie wart prawd; co mi tam:     ink rusujy jeno: bleh... cyli germana blah... cyli: ь... ali to: niewigoda!                     zed miszem tlo? ah... harcik! harcik! myszem zle! no kaza-g'nock... miszem sto razy źle! funny, isn't it? punctuating from above?             you can't reflect on this but you can ingest a Kandinsky?!           i'll say it a second time: if i need to acquire a fascination with IKEA manuals... i'll tell you! p.s. a lesson in: how you counter learning the alphabet.
Continue reading...
65