"serce" poems
we buried my grandma today
she loved unicorns and reading
my grandfather, her husband of 61 years
sang to her over her casket one last time
Bobby Vinton's My Melody of Love
"*Oh, oh moja droga jacie kocham
Means that I love you so
Moja droga jacie kocham
More than you'll ever know
Kocham ciebie calem serce
Love you with all my heart
Return and always be
My melody of love*"
Aug 29, 2013
Aug 29, 2013 at 8:50 PM UTC
Moje serce się przelewa,
Bo mnie w kółko ktoś olewa.
Ciągle gine, to mnie zżera,
Taka smutna atmosfera.
To nie bajka, i nie płacze,
Tylko sobie ja tak kracze.
Au, jesteś jak złoto,
Ale chyba o tym wiesz pięknoto.
Forever alone, czy nie,
Zawsze będe kochał Cie.
Może zaczekam aż ktoś mnie znajdzie,
I może przy tym się sam odnajdzie.
Sep 5, 2013
Sep 5, 2013 at 9:27 AM UTC
Siedząc tutaj, w chwili przemyślenia,
Mając takie wielkie marzenia,
Daje mi to wiele do myślenia,
Ty i Twoje dziwne zapatrzenia.
W chwili smutku i goryczy,
Twoje imię w głowie syczy,
Dalej łzawie, kraje serce,
A Ty stroisz się w sukięce.
Tyle bólu, smutku, draki,
Twe serce wyrzuci mnie za fraki,
Pieniądz, władza i igraszki,
Bedzie spektakl z mej poraszki.
Oct 8, 2013
Oct 8, 2013 at 7:23 PM UTC
jesteś dla mnie wszystkim
Kaitlyn kochanie jesteś dla mnie
moja bratnia dusza.
moje wszystko
zrobiłeś to raz zamrożone
martwe serce bije kolejny
prosimy kopalni do końca tej ziemi?
May 18, 2014
May 18, 2014 at 10:22 PM UTC
wiem, raz w skarrzysku, raz w zakopanym, oprucz napeleona i warszawe, starszą polske widze w krakowie; i drewnianą; bo słowo, ludzie! bo słowo! bo to lud we mnie! nie... nad lud!
wiesz to slowo,
wiedzma to slowo napisala,
i tyle w twej gardzi nad ukraine
i litwe! boga serce prawda i wiara!
to od żyda... od żyda passah! fu!
gnojowe gowno... szereg kwiata smerci,
w listopadzie nad kwieczien
bo bez kwiata bo z nosem...
listopada bukiet, policze tylko raz...
raz... inno!
Jan 1, 2016
Jan 1, 2016 at 12:06 AM UTC
tu nie stanie islam... nawet jako stańczyk,
na jednej nodze;
tu nie stanie islam... nie na tej glebie...
tu nie stanie islam;
poczekam: z pamięcią
zwana turk;
ja... ja! ja tu man pierw: rys! i prawo aby
tak było! czy nie! i by tak zostało dotrzymane!
tu islam powie: o kurwa... spierdalam!
tu mi islam tańcem może fiołfki w figle
zamienić...
tu! mi! ißlam! nie da ani jednego kolejnego
kroku!
tak... no tak... wpraszam w siebie
"nieczyste" i najbardziej czarne serce...
huj im w dupe! i ten lament kobiet
o warszawskich obyczajach -
sławne powiedzenie: jak kurwa warszawska...
po chodniku... tu it tam...
czy kurwa pingwin wtarł sie do twej pizdy?
no to co mi tu gawędzisz o:
ah... ale to dobry syryjczyk...
czy ja naprawde wyglądam
jak by to mnie, tak naprawde obchodziło?
spierdalaj! bo inaczej dam ci w ryja!
owszem, spytaj siostre Cologne...
sto-dwa i tym
namaluje ci: gwałt...
a wtedy powiesz sobie...
to mi sie... podoba?
mokra pizda? chyba tak! ha ha!
tu! ißlam! nie stanie nawet na jednej nodze!
nawet by to był tanieć à la pirouette
tu! mi! żaden dziń, kurwa, nie zatańczy!
smród pustynny, koci stolec, i ta
pierdolona mina wgrana w kontemplacie
genezy zaparcia.
- o! pats! mysleli ze ty niet gawari!
- no kurwa... psecies odkryli h'ameryke
w puszcze sardynek
na kresach!
Apr 13, 2017
Apr 13, 2017 at 6:53 PM UTC
więcej swicek na grobach
w cmętarzu...
niż okien z lampą życia
odblasku -
traf na ten tłum.
a to w świnta -
boze boze: twe narodzenie!
ktoś by pomyślał: w zapomnienie.
ta noc wigilijna...
tak...
więcej świec na grobach
niż żarówek w oknach...
licze sześć na sto-siedemdziesiąt sześć -
człek w grobie dudni... pyrcha jak
kot: oddman mu, duchem wisi!
sześć okien rozjaśnia
posąg...
a tu jednak cmetarz
tłem na którym wyryć można
romans wersji: Netwon w
Kenii... kokos wzamian jabka.
tyle to gadania...
więcej świec na cmentarzu
niż rozjasnonych pokoii..
kluczem zamknięte
enigma: na zbyt.
tyle to gniewu wkłócone
w żart -
więcej świec na cmentarzu
niż w oknach: włóknem świata oznajmić
oddech i muze
kogo tyczy ojciec nad herr tytuł...
lecz nie tu... tu więcej życia z martwym niż
z żywym...
konam, ubogi -
mdleje w mgle...
tuczony jak indyk...
i chodze niby marszem: gęś-strappen...
a na garbie mej: glöckenschpiel...
albo zegar ßvastika...
dom pana ßaß... dwa-set-na-tysiąc...
szra-el...
i zwany las: krzyżak -
bo to nigdy nie mogiła, lub szyszka, lub
martwy ton palcem wydłubany
kolec w oku...
grzech to:
pukać pięścią w drzewo w lesie jak niby w
drzwi.
bünken bach;
hrabia: einßbach... i to jest sen -
jak niby gryz kanapki smarowany
smalcem,
jak też ogląd po pałacu Versailles: wkurwiony.
ah ten rodak kozak -
o tyle więcej garść trzyma
serce, co da sie ująć rękami wczulonymi
w pit...
o czym słowo znaczy: pić...
ja i ten język? wedle poczynania rumcajsa,
skrótem do grobu:
wpatrywać sie w te okna
cmentarnego statku żywych:
a więc zabawa po staromiejsku...
oczy w płomień, halo wedle dat:
żył i żyła, i czasem jakiś obłąkany zagwist
w epitap:
tych kochanych epitapem zamkneli -
a tu też makabra żartu:
grób z imieniem, straszny oczekiwaniem
zarosły dom...
grób z imieniem, lecz bez
dat i trumny, czy też sztywniaka...
makabra -
no to typowa, polsche inwestycja.
Jan 9, 2017
Jan 9, 2017 at 3:48 PM UTC
Matko,
czemuż liść rajskiej jabłoni,
poczuł dotyk Twej dłoni?
... A wybór ten się ziścił?
To śnięcie, podszept liści...
Czy twa cierń była nader ostra?
Ma najdroższa,
Mater Nostra
... Dnia twego dziękczynienie,
nie miało oka tchnienie...
gdy znosiłaś krwiożercze znoje,
by ochronić
dziatki Twoje.
... Za Szeolem, bez pudru
lecz z chlubą łez nagości...
Twe serce
zmrożone w kajdany,
nie okazało miłości.
... Tak, tych palców spostrzeżeń
u męża nań spuszczonych...
Iżby stworzyć koncepcję
plemienia,cykl
niezwykle strudzony.
...Zbluzganiem, uwielbianiem,
Jest Ewą i Allahem...
Aby poczciwość dać rodzinie,
ciągle żyję
pod tym strachem.
Osobą jam nie znana,
Raczej funkcją, zadaniem
Jestem matką,
a moja profesja,
jest rodziny kochaniem.
„Od nigdy a po zawsze,
Byt, nie przeminę z wiatrem.
W honorze. W trawie. W mężczyźnie. Ostanę.”
Jun 17, 2020
Jun 17, 2020 at 6:08 AM UTC
i'm so sorry
that i can't
accept this cultural
imprint of robots et al.
serce boli!
bytem zdebtam na
krok chociaż raz sumienie
tej parchwi glizd
obcości!
zygmut hrabia henryk
i dziwki, ha ha!
Mar 15, 2016
Mar 15, 2016 at 10:42 PM UTC
alesz ty brat ty mym... co wspomina serce, jeno ortografią... taki brat z ciebie: tym: huj z tobą, bratku warszawiaku! szkic ciebie, na ołtarzu kossaka - frajer z ciebie... ty: gówno wart frrrrrr'a jerze! huj z tobą i pospolite pogawędki! sznór na szczóra! a oświęcim pyta: teraz?! zaraz... za-raz (pierdolona zaraza szwabem ryta)... gazem tylko po dziewiątej.?
najgorsze wiersze pisałem:
a najlepsze...
puściłem w wiatr!
horongiew reką pisać
to tło narodu...
ten tatuaż historii!
co zwałem mym tchem -
i co nie: na boga kara
i jego zbawieniem ołtarza:
na to: dałem wiare:
swym głosem,
by wiatr znikł, czy też
zamilkł! tym jego
pierwszy ruch bielą w
biel
i na tym, pytam:
tylko kość?!
nie! wapno! i stolik! i drewna
na sto lat!
a ta ruska
hydra! ma coś do gawari
by? by wybyć więcej?!
co? ta ruska pizda huja szuka?!
ah... brak jej mongoł:
szkic i ten azjatu: szept!
wnet pizda tego szuka?!
huja wróbla!
pani! czemu nie tak do-słownie
po prostu, od razu?!
Jul 29, 2017
Jul 29, 2017 at 9:32 PM UTC
*ozór mam swej ręce,
oko
w swym pysku,
a słowo,
w swym oku; \ \ \ \
jeno anioł siedzi w mym
uchu, i gawędzi
jak jakiś chłop
o marnym wykształceniu;
bo se baba chciała chłopa...
co by wydoił koze!
a ten chlop...
hula-hula-hoop!
ucho zbyt warte...
prawie nie warte
kiedy serce szepcze;
i serce szepcze,
to co umysł głosi na folwarku!
ten sam: za rok znowu
wiosna!
a serce szeptem:
zapawene...
a ty nie ojcem oczekiwań
masz nie zaznać jakąś zmiane,
chociaż tą najmniejszą,
by dać roku wyrok - tzn.
ten przed, nigdy nie
będzie ten po?
nawet te zmarszczki na twym
czole, to nie te same glizdy
w glebie ciebie, adamie,
zwanym ziemio?*
i have my tongue
in my hand,
my eye
in my gob,
and the word,
in my eye. / / / /
moj jedyny kres to
watek ukrainski...
poza czym, jedynie
slask wyrósł...
contra conslave
hrabiń, i hrabów.
i tak też zerkam kiedy
na piaskach
ojczyzny... ależ dziwnie,
prawie, a nawet wcale
jak niby to miało być i na mój
odczuć: ponownie w domu;
nie;
i już nigdy tak
nie będzie,
pomimo to że z tej
ziemi jestem -
pies warczy, pies szczeka...
las otchłan ziewnienciem
otwiera,
i tym, zasłania ludzką mowe,
mowiąc:
to co myślisz, nie jest
to co wiesz...
jak w ogrodzie:
i będziecie znać różnice między
myślą, a wiedzą, powiedział dzik...
tym, drugim kłamstwem
od pierwszego, zapewnionym.
Jul 4, 2017
Jul 4, 2017 at 8:11 PM UTC
post scriptum:
sowiecka chmara...
sowiecki: szmer szarości...
wolna ręka
na viß-à-viß
obojątnego ciała:
co podobnie wita...
" "
moze... moze i moze...
ale nie to: ...
inclusive of
apparently without
a cliff-hanger.
mordo-rył-śliną-w-git,
a potem:
o czoło w
błoto:
fú!
(double stress on
the exclaimation mark)...
- by zbawić
Dawida,
kim a nawet i kto,
w, na zero zastygł
w posąg:
ruchomym na skinienie
małpięj rękí...
kim to wita jego niby-nikim...
'eno moi...
a ja nadal:
w szereg!
pytam: daleko tam do
podłogi fiołkiem latać
poza gzyms?
dasz pióra?!
(orthography
is... a case of actually applying
diacritical marks...
don't worry england,
russia has only butter to mind
in...
back ь and forward я...
apparently)...
źle ci, człeku?!
to co ci w morde opętaną
do grzechu nad lud?!
no własnie: mi to samo!
co?
a co? a
gówno!
serce mi gnije, i serce mi:
pęka...
od jutra: nigdy od wczoraj!
to i czasem zapomne
tatuaż: precz...
a lepi świnski:
jeść, jeść, jeść;
co tam: grzemota?
niby rudy jid'y'ski,
a to tes, do kurwidołka gest...
niby on: ń'cem!
хорошо?
Jun 11, 2018
Jun 11, 2018 at 8:12 PM UTC