"koci" poems
tu nie stanie islam... nawet jako stańczyk,
na jednej nodze;
tu nie stanie islam... nie na tej glebie...
tu nie stanie islam;
poczekam: z pamięcią
zwana turk;
ja... ja! ja tu man pierw: rys! i prawo aby
tak było! czy nie! i by tak zostało dotrzymane!
tu islam powie: o kurwa... spierdalam!
tu mi islam tańcem może fiołfki w figle
zamienić...
tu! mi! ißlam! nie da ani jednego kolejnego
kroku!
tak... no tak... wpraszam w siebie
"nieczyste" i najbardziej czarne serce...
huj im w dupe! i ten lament kobiet
o warszawskich obyczajach -
sławne powiedzenie: jak kurwa warszawska...
po chodniku... tu it tam...
czy kurwa pingwin wtarł sie do twej pizdy?
no to co mi tu gawędzisz o:
ah... ale to dobry syryjczyk...
czy ja naprawde wyglądam
jak by to mnie, tak naprawde obchodziło?
spierdalaj! bo inaczej dam ci w ryja!
owszem, spytaj siostre Cologne...
sto-dwa i tym
namaluje ci: gwałt...
a wtedy powiesz sobie...
to mi sie... podoba?
mokra pizda? chyba tak! ha ha!
tu! ißlam! nie stanie nawet na jednej nodze!
nawet by to był tanieć à la pirouette
tu! mi! żaden dziń, kurwa, nie zatańczy!
smród pustynny, koci stolec, i ta
pierdolona mina wgrana w kontemplacie
genezy zaparcia.
- o! pats! mysleli ze ty niet gawari!
- no kurwa... psecies odkryli h'ameryke
w puszcze sardynek
na kresach!
Apr 13, 2017
Apr 13, 2017 at 6:53 PM UTC