"dalej" poems
Siedząc tutaj, w chwili przemyślenia,
Mając takie wielkie marzenia,
Daje mi to wiele do myślenia,
Ty i Twoje dziwne zapatrzenia.
W chwili smutku i goryczy,
Twoje imię w głowie syczy,
Dalej łzawie, kraje serce,
A Ty stroisz się w sukięce.
Tyle bólu, smutku, draki,
Twe serce wyrzuci mnie za fraki,
Pieniądz, władza i igraszki,
Bedzie spektakl z mej poraszki.
Oct 8, 2013
Oct 8, 2013 at 7:23 PM UTC
nagłon a ja lupa i ja
wgard... i mokra, ja,
Moskiev... koszule mokre....
na gawron... ja płacz...
i w noc, i w czar ten tło ka ka
a raczej w tło lupy iskr...
tak... bliżej.. dalej... bliżej! dalej!
ale ja Moskiev, i oto oi na wojne,
to warte: ęć - ha ha warte ojca,
i tego, i wolne, it warte watrę...
cię, you... or what was said
to be evil... a night spent in Warsaw,
or a night i never wished i had spent...
wedle barw...
na tło... o tu huja se ma!
ty mi nie centurion
deutsche!
hałk i lombard ego!
prawie żyd, prawie taki owy pan...
niech mnie gnat i gwałt taki
obezwładni: czyli ten,
który, kto nigdy tam
nie raczył znaczyć wprot: list.
oj ubogi, oj ubogi, ty.
ss-man, nein!
death to **** life! ****
not in america... bored from life...
smooch the two of
equal strand!
ya, deutsche!
as ire stupid, came to lay claim...
dumb irish are ready to join
islam, and make a bomb...
as the dumb irish are ready to do.
boo and readier with boom!
boom!
lost the concern for a shamrock
dance.
how i wish to forget having the capacity
to speak english...
ugh...
how i wish to forget it...
it's so crisp, so pristine...
so worth being unfathomable.
Feb 20, 2017
Feb 20, 2017 at 11:14 PM UTC
oj nie, nie w mej "parafii!" po prostej: spierdalaj z tym dziwatswem, jak naj dalej ty potrafisz! kiedy by to znało swego ojca, by tak samo zamordowało swego nosiciela, kiedyś zwaną matkę: nie kuś... nie kuś... to nie prosze: to groźba!
to trza ducha trzymać -
i swą odpowiedz dać;
gdyby to nawet w mgle,
w ogniu,
w czerni lochu
dna bałtyku!
czy też
w węndrówkach
cienia: wiatru!
o czym, boga memu,
ja z tobą mam o czym do
gadania?!
czy ty wreszczie zrozumisz
ten żal, mego serca,
kiedy powiem ci:
kiedyś raz,
teraz "czasem",
a wkrótce nigdy!
ponad ten jeden bolesny
lecz piekielnie warty raz...
nigdy! wiecej!
wraz z swą morde:
zór kluskiem i kołyską,
a kwit zęba na poczęcie
gryzu...
aby to dziecie:
nigdy nie widzialo zwyżu:
ani ksziężyca, ani słońca!
Jul 23, 2017
Jul 23, 2017 at 7:31 PM UTC