Hello Poetry
Submit your work and get some sparkles! Create free account
zza okrogląnym (stół z powyłamywanymi nogami) ogonem jak smok w szept kręgosłup przed i w przeciwku kościosłup'a zwanym krzyż: te naiwne ocza węża w futrze: będą gniewem na wiele isrk które zapalą hektary igieł lasu: i tyle, skoro on robi nic to wiele nadejdzie - a ja w nadzei nic zrobie takrze, tzn. to samo, czyli będe spać: o wiele mniej zmarszczek i o wiele więcej marszu brzucha w śmiech: na czele wojsk którymi nie zdobęde chociaż jedną walkę.
0
Feb 2, 2016
Feb 2, 2016 at 7:25 PM UTC
w przeciwku kościosłup'a zwanym krzyż
zza okrogląnym (stół z powyłamywanymi nogami) ogonem jak smok w szept kręgosłup przed i w przeciwku kościosłup'a zwanym krzyż: te naiwne ocza węża w futrze: będą gniewem na wiele isrk które zapalą hektary igieł lasu: i tyle, skoro on robi nic to wiele nadejdzie - a ja w nadzei nic zrobie takrze, tzn. to samo, czyli będe spać: o wiele mniej zmarszczek i o wiele więcej marszu brzucha w śmiech: na czele wojsk którymi nie zdobęde chociaż jedną walkę.
Written by
Feb 2, 2016
Feb 2, 2016 at 7:25 PM UTC
Request permission to use this poem